Dość fasadowej polityki! O dzieci, rodziców i żłobki trzeba naprawdę zadbać

Fasadowa polityka prorodzinna – tak w skrócie można podsumować działania ekipy rządzącej, jeśli chodzi o żłobki. Okrągłe słowa, obietnice i rzucanie kwotami jak z rękawa. A efekt? Rodzice będą musieli płacić więcej!

Obecny rząd chwali się, że w ramach programu Maluch+ wyda 151 mln złotych na miejsca w żłobkach, klubach dziecięcych i u dziennych opiekunów. Minister Elżbieta Rafalska zapowiada też, że dzięki temu powstanie około 12 tysięcy nowych miejsc opieki.

Szkoda tylko, że obecna władza zapomina dodać, że zwiększając liczbę miejsc, nie zwiększa jednocześnie dofinansowania - 151 mln złotych to dokładnie taka sama kwota, jak rok temu. Efekt jest łatwy do przewidzenia: realne dofinansowanie zmniejszy się. Wedle szacunków - z 200 zł do około 150 zł miesięcznie na jedno miejsce. A co za tym idzie, część placówek podniesie opłaty dla rodziców, inne – zwłaszcza te na wsi, gdzie podwyżka o 50 złotych będzie nie do przyjęcia - zakończą swoją działalność.

Kolejny już raz PiS serwuje nam pustosłowie, nijak nieprzystające do rzeczywistości. Bo z jednej strony, słyszymy o polityce prorodzinnej, zwiększaniu liczby miejsc w żłobkach, a drugiej – wszystkie te mechanizmy są nieprzemyślane i źle skonstruowane, przez co – paradoksalnie – dostępność miejsc dla maluchów, zwłaszcza w mniejszych miejscowość, może się zmniejszyć.
Podmioty prowadzące żłobki mówią wprost: jesteśmy w kuriozalnej sytuacji. Bo rząd zapowiada więcej pieniędzy, a de facto tych pieniędzy, w przeliczeniu na jedno miejsce, będzie mniej i trzeba będzie podnieść opłaty.

Rządzący co prawda zasłaniają się funduszami unijnymi i mówią o kwotach rzędu 500 mln złotych, ale są to środki jeszcze niezweryfikowane, a poza tym – jak wskazują organizacje prowadzące żłobki – to pieniądze wyłącznie na utworzenie miejsc i prowadzenie jednego dziecka maksymalnie przez 12 miesięcy. Potem dany podmiot sam musi utrzymać żłobek.
A pamiętajmy, że poza programem Maluch, systemowego wsparcia dla żłobków ze strony Państwa brak. Nie mogę one liczyć – w przeciwieństwie do szkół czy przedszkoli – na stałe dofinansowanie.

Stop destrukcji polskiej gospodarki!

To także kolejne działanie PiS-u, które pogrąża rynek pracy i wpływa destrukcyjnie na polską gospodarkę. Po lekkomyślnym i populistycznym obniżeniu wieku emerytalnego i źle skonstruowanym programie 500+ (który pochłania 23,5 mld złotych z budżetu Państwa, a pieniądze w dużej mierze trafiają do rodzin, które tak naprawdę ich nie potrzebują), teraz ekipa rządząca zniechęci rodziców (zwłaszcza matki) do podejmowania pracy – podwyżka opłat za żłobek dla wielu rodzin będzie nie do przeskoczenia, więc ktoś będzie musiał zostać z dzieckiem w domu. A przecież żłobki są wsparciem dla rodzin w najtrudniejszym położeniu, które nie mogą pozwolić sobie na długą przerwę w pracy, a których nie stać na płacenie opiekunkom.

Podkreślam: nowe żłobki i dodatkowe miejsca dla dzieci – choć to ciągle zaledwie kropla w morzu potrzeb – to rzecz jak najbardziej pozytywna. Nie może jednak być tak, że wraz ze wzrostem liczby miejsc, rosną obciążenia dla rodziców. Bo efekt będzie odwrotny od zamierzonego - faktyczna dostępność opieki żłobkowej, mimo bezwzględnego zwiększa liczby miejsc, zmniejszy się. Części rodzin zwyczajnie nie będzie bowiem stać na posyłanie dzieci do żłobków.

Dlatego my – jako .Nowoczesna - postulujemy stworzenie systemu, który będzie stanowił realne wsparcie dla młodych rodziców i zachęcał Polaków do zakładania rodziny. Program „Bezpieczna Rodzina.N” zakłada, że wszyscy rodzice będą mogli posłać dziecko do żłobka i przedszkola. Samorządy otrzymają wsparcie finansowe dla tworzenia miejsc w żłobkach i innych form opieki nad małym dzieckiem – zarówno we wsiach i małych miejscowościach, jak i w dużych miastach.

Do polityki prorodzinnej – podobnie jak do innych dziedzin – trzeba podchodzić racjonalnie i z głową. Liczą się realne działania, a nie populistyczne hasła i obietnice. Inaczej przynosi to tylko szkodę – dla obywateli i dla gospodarki. Poczynania ekipy rządzącej są na to najlepszym przykładem.
Trwa ładowanie komentarzy...